Artykuł doktora Janusza Kołodziejczyka

Artykuł doktora Janusza Kołodziejczyka, który ukaże się miesięczniku „Nieznany Świat

 

Chcecie walki? Będziecie ją mieli

czyli petycja w sprawie refundowania homeopatii przez NFZ

Tym razem w naszej rubryce zajmiemy się listem przesłanym do redaktora naczelnego Nieznanego Świata przez panią Magdę W. z Warszawy. A oto jego treść:

Szanowny Panie Redaktorze!

Homeopatia ponownie została zaatakowana, tym razem przez Klub Sceptyków Polskich. Wyraża się to petycją do Ministra Zdrowia, umieszczoną w internecie na stronie: www.petycje.pl i zatytułowaną: „Protest przeciwko prawu zezwalającemu na legalizację homeopatii”. Panie Redaktorze, gdyby zgodnie z wolą KSP zabroniono stosowania homeopatii, byłoby to z wielką szkodą dla chorych. Wspomniana petycja, jak i sama homeopatia są obecnie przedmiotem dyskusji (na tej samej stronie internetowej). Dlatego pomyślałam, że osoby z kręgu „Nieznanego Świata” mogłyby się do niej włączyć zamieszczając fachowe informacje. Byłoby to niezwykle pożyteczne dla czytelników tego forum.

Magda W.

Szanowna Pani Magdo oraz nasi drodzy Czytelnicy! Serwis www.petycje.pl – nie jest miejscem do dyskusji, lecz do zbierania podpisów pod różnymi zgłoszonymi tam petycjami. Zgodnie z polskim prawem, na tymże serwisie może rozpocząć się proces tworzenia lub zmiany istniejącego ustawodawstwa – przy czem rzecz nie polega na cierpliwym przekonywaniu sceptyków, lecz na głosowaniu za albo przeciw petycji.

Ze skromnej dyskusji, jaka pojawiła się pod rzeczoną petycją, wynika, iż sceptycy i ich głosujący sprzymierzeńcy mają gdzieś argumenty zwolenników homeopatii, ponieważ są przekonani tylko o swojej racji. I to właśnie te PRZEKONANIA (a nie wiedza o homeopatii której nie mają) stanowią podstawę ich racjonalnej racji. Ta racjonalność okazuje się żałośnie powierzchowna i tylko pozorna, gdyż zbudowana została nie na wiedzy o homeopatii, lecz na emocjonalnym do niej stosunku, opartym na przeświadczeniu o wyższości materii (z jakiej musi składać się lek) nad energią/informacją, jaką ów lek być może w sobie niesie.

I nie przeszkadza im to, że taka koncepcja zaprzecza racjonalnej nauce która każe obecnie wierzyć wykształconym ludziom również w terapeutyczną moc działań innych, niż tylko chemiczne. Jaśnie Oświeceni Sceptycy (w Klubie) wierzą jednak inaczej. Dla nich naukowe pozostaje zapewne tylko to, co mogą powąchać i polizać – czyli to, co substancjonalne i możliwe do zmysłowego ogarnięcia. Jeśli coś nie zawiera substancji – nie może leczyć, a jeżeli leczy mimo to i… wyleczy – jest niesłuszne, a nawet szkodliwe.

Wniosek może to i zabawny, gdyby chorym obywatelom RP nie odbierał szansy odzyskania zdrowia za pomocą homeopatii. Bo (jak uczy doświadczenie), homeopatia jest skuteczną i przede wszystkim bezpieczną metodą. Niech sceptycy przytoczą choć jeden przykład powikłań czy śmierci do jakich doszło w przebiegu leczenia przez homeopatów. Choć jeden! A jakże wielu ludzi leczonych chemicznymi lekami alopatycznymi – naukowo i słusznie, umarło w trakcie takiego leczenia! Nie trzeba być zbyt dociekliwym aby znaleźć takie przypadki, bo w przychodniach i szpitalach tylko tak się leczy. Jako lekarz związany z medycyną już ponad czterdzieści lat, znam możliwości i ograniczenia alopatii – bo sam ją stosuję w związku umową z NFZ, który tylko takie leczenie finansuje. Ale moi pacjenci nie są niewolnikami, ani poddanymi NFZ czy Ministerstwa Zdrowia. To wolni obywatele RP mogący wybrać każdą metodę leczenia, mimo opłacania składki zdrowotnej. To dzięki tej składce pracownicy tych instytucji mają pensje i premie. Minister, to w języku łacińskim „sługa” który ma służyć razem ze swym „dworem”, utrzymującym go obywatelom – ale czy my czujemy, że nam służy? Jakim prawem moi pacjenci, którym nie pomaga już wysoce naukowe leczenie farmakologiczne i śmierć zagląda im w oczy, nie mają prawa leczyć się homeopatycznie, tak jak sobie tego życzą? Gdy bez skutku leczeni coraz bardziej specjalistycznie i szpitalnie, pytają mnie o taką możliwość i gdy dowiadują się, że lekarz homeopata do którego mają się udać po swoją ostatnią szansę, będzie leczył ich nie „na kasę”, tylko „za kasę” – wpadają w furię i złorzeczą nie tylko „słudze”, ale i jego szefowi, pytając: CZEMU W KRAJU PRAWA, NIE MAJĄ PRAWA LECZYĆ SIĘ ZGODNIE ZE SWOIMI PRZEKONANIAMI? Ja tego wysłuchuję i przyznaję rację temu obywatelskiemu niezadowoleniu. Na dodatek mam też i ja swoje żale: czemu nie znający homeopatii lekarze z Naczelnej Rady Lekarskiej, zabronili swoim kolegom jej uprawiania? W czyim imieniu występowali, KIERUJĄC SIĘ TYLKO SWOIMI PRZEKONANIAMI – nie zaś wiedzą i doświadczeniem w ocenianym przedmiocie? Tak więc, podejmowanie dyskusji z każdymi sceptykami, będzie raczej stratą czasu, gdyż programowo pozostają oni sceptyczni. Skarżąc się na Manipulację w nowelizacji prawa farmaceutycznego, autorzy petycji dążą do wyrządzenia krzywdy chorym rodakom, szukającym w homeopatii pomocy, po nieskutecznym leczeniu alopatycznym. A przecież ci chorzy ludzie mają prawo do zdrowia tak samo, jak sceptycy. Wspierając stanowisko Andrzeja Gregosiewicza – ortopedy, który nigdy nie lecząc homeopatycznie, nie nabył stosownego doświadczenia dającego prawo do oceny metody – sceptycy występują de facto przeciwko chorym. Mają nawet pretensje, że chorzy wydają zarobione przez siebie pieniądze na taki właśnie rodzaj terapii. Piszą oni: Pozwoli to (zakaz) uniknąć legalizacji pseudoleków i promocji pseudomedycyny. Pozwoli też zapobiec nadużyciom i oszustwom na szkodę pacjentów poszukujących w desperacji wszelkich środków dla poprawy stanu swego zdrowia. I wreszcie będzie wsparciem badaczy i lekarzy, opierających swoje prace medyczne i praktykę leczniczą na naukowych dowodach.

Odmawiają więc współobywatelom RP konstytucyjnego prawa do wolności przekonań (które dotyczą przecież nie tylko religijnych, politycznych, ale i wszelkich światopoglądowych), nadając swoim charakter jedynie słusznych.

Pod tym żarliwym manifestem podpisał się pan Tomasz Garstka z Klubu Sceptyków Polskich. Zakładam, że pan Tomasz wyruszając na krucjatę z pseudolekami i pseudomedycyną ma dobre intencje. Ale ja będąc lekarzem, a i czasem pacjentem kolegów lekarzy homeopatów, nie oczekuję takiego rodzaju wsparcia, wręcz nie życzę go sobie. Poza tym, co to właściwie jest pseudomedycyna? Pytam, bo nie wiem – czy i ja mam się już zacząć bać?! Warto by to dookreślić, by przypadkiem odium podobnych poglądów nie sięgnęło Bogu ducha winnych, doktorów innych…

Dlatego też nie dyskutujmy ze sceptykami z klubu (bo nie warto!), tylko głosujmy! Głosujmy na stronie internetowej:

http://www.petycje.pl/petycja/8847/protest_przeciwko_prawu_zezwalajscemu_na_legalizacje_homeopatii.html przeciw ich petycji. W ten sposób możemy dotkliwie wykazać słabość tego „oświeconego zaścianka”. Pójdźmy jednak dalej! W Szwajcarii na drodze referendum obywatele spowodowali wprowadzenie do uczelni medycznych nauczanie medycyny w duchu psychosomatyki, a nawet refundację przez kasy chorych homeopatii i akupunktury.

MY NA SERWISIE petycje.pl WYSTĘPUJEMY Z WŁASNĄ PETYCJĄ.

Nieznany Świat ma przecież tysiące czytelników i zwolenników. Czy pamiętamy, co może solidarność? Pokażmy naszą determinację i dojrzałość obywatelską i skorzystajmy z szansy, jaką stworzył serwis. Głosujmy tam przeciw złej woli i oświeconej głupocie.

Zdecydowane NIE dla argumentacji i intencji prof. Andrzeja Gregosiewicza na http://www.petycje.pl/petycja/8847/protest_przeciwko_prawu_zezwalajscemu_na_legalizacje_homeopatii.html

TAK, DLA NASZEJ PETYCJI http://www.petycje.pl/9151!

 

PETYCJA

 

Do:

Minister Zdrowia

Bartosz Arłukowicz

Ministerstwo Zdrowia

ul. Miodowa 15

00-952 Warszawa

22 634 93 26

kancelaria@mz.gov.pl

PETYCJA

w sprawie finansowania przez NFZ leczenia homeopatycznego w Polsce

Redakcja miesięcznika NIEZNANY ŚWIAT, występująca tu jako przedstawiciel swoich czytelników (i pośrednio również wszystkich obywateli RP korzystających z leczenia homeopatycznego), wyraża poparcie dla społecznego niezadowolenia, spowodowanego nierefundowaniem przez NFZ wizyt u lekarzy homeopatów oraz ordynowanych przez nich leków – mimo opłacania przez osoby ubezpieczone tzw. „składki zdrowotnej”.

Homeopatia jest skuteczną metodą leczniczą, niegenerującą szkodliwych działań ubocznych,cieszącą się zarówno w Polsce, jak i na całym świecie zaufaniem dużej części pacjentów. W naszym kraju uprawiana jest przez profesjonalistów, lekarzy – absolwentów uczelni medycznych, którzy konieczną do uzyskania uprawnień homeopaty wiedzę zdobywali w trakcie podyplomowych kursów organizowanych przez uczelnie medyczne (nie jest to więc medyczne „podziemie”, czy paramedycyna). W Polsce uprawnienia do używania tytułu homeopaty posiada kilka tysięcy lekarzy, a zainteresowanych tą metodą i aprobujących ją jest znacznie więcej. Przyczyną tego zainteresowania ze strony lekarzy jest obserwowana przez nich częsta nieskuteczność i działania uboczne refundowanych przez NFZ tzw. leków alopatycznych – czyli chemicznych wyrobów przemysłu farmaceutycznego. Ogranicza to lub wręcz wyklucza niekiedy stosowanie ich u dzieci, kobiet w ciąży czy osób starszych. Homeopatia takich ograniczeń nie zna.

Do gabinetów lekarzy homeopatów zgłaszają się głównie pacjenci leczeni dotąd nieskutecznie lekami alopatycznymi. Są to ludzie nierzadko pozbawieni nadziei na odzyskanie zdrowia, które homeopatia często potrafi im przywrócić. Dlatego – mimo sprzeciwów części środowiska lekarskiego i konieczności wyłożenia przez pacjentów pieniędzy na leczenie z ich własnych kieszeni (w sytuacji, gdy wykupili już ubezpieczenie zdrowotne) – gabinety homeopatów w Polsce są wciąż pełne. Decyduje o tym efektywność metody, której w najmniejszym stopniu nie obniżają negatywne opinie lekarzy-oponentów, opierających się wyłącznie na teoretycznym przeświadczeniu o niemożności działania homeopatii, niemających własnego doświadczenia w leczeniu nią, a tym samym niemogących porównać w praktyce jej skuteczności z lekami chemicznymi.

Tymczasem w medycynie liczą się fakty. Te zaś wykazują, że wyleczenia za pomocą terapii lekami homeopatycznymi są bardzo częste, a niekiedy wręcz spektakularne. Ponadto stwierdzono, że leczenie homeopatyczne nie wiąże się z niebezpieczeństwem utraty zdrowia (prowadzą je wyszkoleni lekarze), leki homeopatyczne nie mają działań ubocznych (nie były one notowane), a homeopatia daje pozytywne efekty często tam, gdzie zawiodły inne sposoby (można ją stosować bez ograniczeń u kobiet w ciąży, dzieci oraz osób w podeszłym wieku – czyli wszędzie, gdzie wykorzystywanie leków syntetycznych jest ograniczone lub wręcz zabronione).

W tej sytuacji uważamy, że obywatele RP wpłacający do NFZ składkę zdrowotną powinni mieć możliwość takiego właśnie leczenia w ramach swego ubezpieczenia, a lekarze homeopaci być opłacani ze składek przez NFZ.

Nikt nam leczenia nie funduje. To są nasze pieniądze, a nie urzędników czy polityków. Czas więc na zmianę. Jeżeli decydenci nie wykażą w tej mierze woli jej przeprowadzenia, niech zadecydują o tym sami obywatele RP w referendum – tak jak np. stało się to w Szwajcarii.